Prognoza sytuacji na rynku pracy w Polsce

W ostatnich latach coraz ważniejsze miejsce w debacie publicznej w Polsce zajmuje problem narastających negatywnych tendencji demograficznych i ich konsekwencji dla polskiej gospodarki. Bardzo niski poziom dzietności będzie się z czasem przekładał na spadek liczby ludności w wieku produkcyjnym(24)* i tym samym podaży pracy(25)8, natomiast wskutek rosnącej długości przeciętnego trwania życia będziemy mieć do czynienia ze wzrostem obciążeń dla systemu emerytalnego. Celem niniejszej analizy jest identyfikacja wpływu procesów demograficznych na sytuację na polskim rynku pracy i prognoza jego podstawowych parametrów w tym kontekście.
W pierwszej części analizy na podstawie opracowanej przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) prognozy liczby ludności(26)* w poszczególnych ekonomicznych grupach wiekowych(27)* (horyzont prognozy do 2050 r.) oraz eksperckich założeń co do kształtowania się wskaźników aktywności zawodowej(28)* w tych grupach dokonano prognozy liczby aktywnych zawodowo, tj. podaży pracy.
W dalszej części analizy prognozę podaży pracy zestawiono z ekspercką prognozą stopy bezrobocia w ujęciu BAEL w celu otrzymania prognozy liczby pracujących w polskiej gospodarce na lata 2016-2050.
Następnie dla najbliższego pięciolecia dokonano przełożenia prognozowanych zmian w zakresie bezrobocia na tempo wzrostu płac w oparciu o negatywną korelację między stopą bezrobocia a dynamiką płac.
Ogół powyższych prognoz (liczba aktywnych zawodowo, stopa bezrobocia, liczba pracujących, dynamika płac) daje obraz nadchodzących trendów na krajowym rynku pracy.

1. Prognoza demograficzna
Prognoza demograficzna GUS zakłada stopniowy spadek liczby ludności przy jednoczesnej istotnej zmianie struktury wiekowej społeczeństwa. Zakładana w prognozie GUS odbudowa dzietności (stopniowy wzrost współczynnika dzietności(29)* z 1,24 w 2015 r. do 1,52 w 2050 r.) nie będzie w stanie odwrócić negatywnych tendencji demograficznych ze względu na długotrwały spadek urodzeń zapoczątkowany po 1983 r., który powoduje wchodzenie w wiek prokreacji coraz mniej licznych roczników. Innymi słowy, obecna struktura populacji jest już na tyle zniekształcona, że determinuje spadek ludności w nadchodzących dekadach niezależnie od pozostałych czynników. Nawet natychmiastowy powrót współczynnika dzietności do poziomu gwarantującego prostą zastępowalność pokoleń nie byłby w stanie istotnie zmienić sytuacji w najbliższych latach.
Prognoza GUS przewiduje systematyczne zmniejszanie się liczby ludności Polski w latach 2016-2050 (tabela 1). W roku 2050 stan ludności ma osiągnąć poziom 33,95 mln, czyli mniej o ok. 4,49 mln niż w roku 2015 (spadek o ok. 12%). Już w latach 2016-2020 spodziewany jest istotny spadek (o ok. 300 tys.), po czym w kolejnych okresach będziemy mieli do czynienia z istotnym przyspieszeniem negatywnego trendu liczby ludności.
W najbliższych dekadach oprócz ujemnego przyrostu naturalnego(30)*, będziemy obserwować również dalsze niekorzystne zmiany w strukturze ludności według wieku. Z punktu widzenia rynku pracy kluczowe znaczenie mają zmiany jakich można oczekiwać w populacji osób w wieku produkcyjnym, a także kształtowanie się wewnętrznej struktury tej grupy, czyli proporcji między ludnością w wieku mobilnym (od 18 do 44 lat) i niemobilnym (od 45 do 59/64 lat) ze względu na niższą aktywność zawodową osób w wieku niemobilnym.
W przypadku Polski do 2013 r. formalną granicę wieku produkcyjnego stanowił wiek 59 lat dla kobiet oraz 64 lat dla mężczyzn zgodnie z regulacjami prawnymi dotyczącymi przejścia na emeryturę. Jednakże dokonana w 2012 r. korekta systemu emerytalnego(31)* zakładała podwyższenie wieku emerytalnego zarówno kobiet jak i mężczyzn do 67 lat, przy czym wzrost wieku emerytalnego następował systematycznie w tempie trzech miesięcy na rok począwszy od 2013 r., co oznaczało, że docelowy wiek emerytalny mężczyźni mieli osiągnąć w 2020 r., a kobiety w 2040 r.
rytalnego jest stopniowe przesuwanie części zasobów ludności z grupy w wieku poprodukcyjnym do grupy w wieku produkcyjnym niemobilnym, która charakteryzuje się istotnie wyższym wskaźnikiem aktywności zawodowej. Tabela 28 pokazuje, że skala nieuchronnego spadku liczby ludności w wieku produkcyjnym w okresie 2016-2050 jest wyraźnie mniejsza w przypadku tzw. „ruchomej” definicji granicy wieku emerytalnego – zamiast spadku o 7,4 mln osób mamy spadek o 5,4 mln i jednocześnie istotnie wyższy odsetek osób w wieku produkcyjnym na koniec horyzontu prognozy (56% zamiast 49%).
Jednakże wchodząca w życie 1 października 2017 r. reforma obniżająca wiek emerytalny z powrotem do 60/65 lat anuluje wspomnianą wyżej „premię” z tytułu podwyższonego wieku emerytalnego.

Raport_2017_pol-146

2. Podaż pracy
Na podstawie omówionej w rozdziale 1 prognozy liczby ludności wykonanej przez GUS dokonano szacunku liczby aktywnych zawodowo, tj. podaży pracy, w horyzoncie czasowym 2016-2050. W tym celu na prognozę liczebności poszczególnych ekonomicznych grup wiekowych nałożono eksperckie założenia co do kształtowania się wskaźników aktywności zawodowej w ramach tych grup, uwzględniając następujące trzy scenariusze rozwoju sytuacji:
1) scenariusz bazowy pozytywny – zakłada wejście w życie w 4Q17 reformy obniżającej wiek emerytalny do 60/65 lat, co przekłada się, począwszy od 2018 r., na stabilizację na poziomie z 2017 r. wskaźników aktywności zawodowej w tradycyjnych ekonomicznych grupach wieku (tj. zdefiniowanych według wieku emerytalnego 60/65 lat);
2) scenariusz bazowy negatywny – zakłada wejście w życie w 4Q17 reformy obniżającej wiek emerytalny do 60/65 lat (patrz: scenariusz bazowy pozytywny), przy czym dodatkowo założono począwszy od 2018 r. stopniowy spadek, a następnie stabilizację wskaźnika aktywności zawodowej wśród ludności w wieku poprodukcyjnym (60/65+) na poziomie z 2012 r. (tj. sprzed reformy podwyższającej wiek emerytalny);
3) scenariusz alternatywny – zakłada kontynuację procesu stopniowego podwyższania wieku emerytalnego do 67 lat, co przekłada się, począwszy od 2016 r., na stabilizację na poziomie z 2015 r. wskaźników aktywności zawodowej w „ruchomych” ekonomicznych grupach wieku (tj. zdefiniowanych według rosnącego wieku emerytalnego), a tym samym wzrost aktywności zawodowej osób w wieku okołoemerytalnym.
W scenariuszach bazowych mamy więc założony wynikający z obniżenia wieku emerytalnego koniec procesu aktywizacji zawodowej osób w wieku okołoemerytalnym (w scenariuszu bazowym negatywnym wręcz dezaktywizację), podczas gdy w scenariuszu alternatywnym proces ten postępuje dzięki kontynuacji podwyższania wieku emerytalnego. Scenariusz alternatywny wprowadzono do analizy w celu wykazania wpływu reformy obniżającej wiek emerytalny na przyszłą sytuację na rynku pracy.
Co kluczowe, proces starzenia się społeczeństwa powoduje, że w najbliższych dekadach będziemy obserwować istotny spadek wskaźnika aktywności zawodowej ludności ogółem (wykres 93). Analiza wskazuje, że wskaźnik aktywności spadnie do 2050 r. z 56,2% zanotowanych w 2015 r. o ok. 11,2-12,0 pp. (tj. do 44,2-45,0%), z czego reforma obniżająca wiek emerytalny będzie odpowiedzialna za 3,6-4,4 pp., czyli ok. 1/3 skali spadku.

Raport_2017_pol-147 93

W efekcie równoległego spadku liczby ludności i obniżania się jej wskaźnika aktywności zawodowej wskutek starzenia się społeczeństwa, w latach 2016-2050 będzie miał miejsce głęboki spadek podaży pracy (wykres 94) – z 17,4 mln w 2015 r. o ok. 4,7-4,9 mln (tj. o 26,9-28,2%) do 2050 r., z czego 1,0-1,2 mln będzie pokłosiem obniżki wieku emerytalnego (ok. 22-25% całkowitej skali spadku).
Jeśli chodzi o rozłożenie w czasie procesu zmniejszania się podaży pracy, to jeszcze przed 2020 r. proces ten będzie już dość zaawansowany (łączny spadek w latach 2016-2020 o 0,5-0,7 mln), po czym wyraźnie spowolni w latach 2026-2030, by znów przyspieszyć po 2030 r. i osiągnąć apogeum w latach 2041-2050 (łączny spadek o ok. 1,9 mln).

Raport_2017_pol-147 94

3. Liczba pracujących
W celu otrzymania prognozy liczby pracujących, dokonaną w rozdziale 2 prognozę podaży pracy zestawiono z ekspercką prognozą stopy bezrobocia w ujęciu BAEL. Założono konwergencję stopy bezrobocia do poziomu odzwierciedlającego długoterminowe bezrobocie strukturalne. Za docelowy poziom stopy bezrobocia przyjęto 5,2%, tj. ok. 1 pp. poniżej dotychczasowego historycznego minimum zakładanego przez nas na 2016 r. (6,2%).
Przy powyższych założeniach analiza wskazuje na spadek liczby pracujących w latach 2016-2050 (wykres 95) z 16,1 mln w 2015 r. o ok. 4,0-4,2 mln (tj. o 25,1-26,4%) do 2050 r., z czego 1,0-1,2 mln będzie rezultatem obniżenia wieku emerytalnego (ok. 24-28% całkowitej skali spadku).
Proces redukcji liczby pracujących do 2020 r. będzie jeszcze stosunkowo niewielki – łączny spadek przewidywany na lata 2016-2020 to odpowiednio 0,1-0,2 mln, przy czym spadki zaczną się prawdopodobnie dopiero w 2018 r. Po 2020 r. prognoza zakłada przyspieszenie redukcji liczby pracujących (z przejściowym spowolnieniem w okresie 2026-2030), zaś apogeum spadków ma mieć miejsce po 2040 r. (średnie tempo ok. 0,2 mln rocznie).
Tak duża skala redukcji liczby pracujących w najbliższych dekadach będzie się przekładać na mocny spadek potencjału wytwórczego polskiej gospodarki i w rezultacie obniżające się tempo wzrostu gospodarczego (możliwym scenariuszem jest wieloletnia recesja). W takiej sytuacji niezbędnym działaniem będą wzmożone inwestycje we wzrost produktywności pracowników.

Raport_2017_pol-148 95

4. Płace w gospodarce narodowej
Dla okresu 2016-2020 prognozowane zmiany w zakresie stopy bezrobocia zostały przełożone na tempo wzrostu płac w oparciu o negatywną korelację między stopą bezrobocia a dynamiką płac (tzw. krzywa Phillipsa(32)*) z uwzględnieniem stopy bezrobocia NAWRU(33)*, tj. poziomu bezrobocia, poniżej którego pojawia się presja na wzrost dynamiki wynagrodzeń(34)*. Opierając się na szacunkach stopy NAWRU (w tym prognozach) pochodzących z „Raportu o inflacji” opracowanego przez NBP(35)* dokonano prognozy dynamiki wynagrodzeń w gospodarce narodowej (wykres 96).

Raport_2017_pol-148

Prognoza wskazuje na wyraźne przyspieszenie dynamiki płac (do 5,7% już w 2017 r.) w obliczu utrzymywania się stopy bezrobocia poniżej stopy NAWRU w najbliższych latach. Już obecnie w branżach, w których widoczny jest niedobór pracowników (m.in. przetwórstwo, handel, IT, nowe technologie), obserwowany jest szybszy od średniej wzrost płac.
Co istotne, podwyższona wskutek rosnących napięć na rynku pracy dynamika płac będzie do pewnego stopnia łagodziła negatywny wpływ spadkowej tendencji liczby pracujących na fundusz płac w gospodarce(36)*, czyli kluczową determinantę krajowej konsumpcji prywatnej. Ogółem, w latach 2016-2020 średnioroczna dynamika realnego funduszu płac będzie się według naszych szacunków kształtować na poziomie 3,7-3,9%, czyli nieco powyżej średniej z lat 2001-2015 (3,5%). Oznacza to, że w najbliższym pięcioleciu negatywne tendencje demograficzne powinny być jeszcze względnie umiarkowanym obciążeniem dla krajowego popytu (poprzez kanał konsumpcji prywatnej), a co za tym idzie – dla wzrostu gospodarczego, zakładając oczywiście adekwatny wzrost produktywności pracy umożliwiający wytworzenie odpowiedniej podaży dóbr i usług, co stanowi osobny, bardzo istotny problem. Natomiast sytuacja z pewnością ulegnie pogorszeniu w dłuższym horyzoncie czasowym, gdy spadki liczby pracujących nabiorą tempa.
5. Podsumowanie
Prognoza demograficzna GUS z 2014 r. przewiduje na lata 2016-2050 systematyczne zmniejszanie się liczby ludności Polski, a także postępujący proces starzenia się społeczeństwa, ograniczający liczbę ludności w wieku produkcyjnym, w tym w szczególności w wieku produkcyjnym mobilnym, przy jednoczesnym przyroście liczby osób w wieku poprodukcyjnym. Według dokonanej analizy powyższe procesy przełożą się na znaczący spadek liczby osób aktywnych zawodowo (o 4,7-4,9 mln osób), a co za tym idzie – spadek liczby pracujących w gospodarce (o 4,0-4,2 mln osób). Taka sytuacja będzie prowadzić do utrzymywania się tzw. „rynku pracownika” ze stopą bezrobocia na bardzo niskim poziomie oraz przyspieszającą dynamiką wynagrodzeń, częściowo łagodzącą negatywny wpływ spadkowej tendencji liczby pracujących na popyt w gospodarce.
Już dziś coraz mocniej uwidacznia się niedobór podaży pracy w niektórych branżach. Z jednej strony zaczyna brakować wysoko wykwalifikowanych specjalistów w takich branżach jak IT, energetyka czy nowe technologie, zaś z drugiej strony rynek cierpi na niedostateczną liczbę pracowników o znacznie niższych kwalifikacjach (transport, przetwórstwo, handel).
Przeciwdziałanie zbliżającej się silnej redukcji podaży pracy powinno więc stać się jednym z priorytetów krajowej polityki gospodarczej. Działania takie powinny być prowadzone dwutorowo. Z jednej strony należałoby prowadzić długofalową politykę nakierowaną na wzrost dzietności (flagowym projektem rządu w tym zakresie jest program „Rodzina 500+”), przy czym jej efekty będą widoczne dopiero w dłuższym horyzoncie czasowym, podczas gdy, jak pokazujemy w raporcie, początek negatywnego wpływu zmian demograficznych na podaż pracy to kwestia już najbliższych lat.
Z drugiej więc strony konieczne są działania łagodzące negatywne skutki zapaści demograficznej w dużo bardziej dynamiczny sposób. W tym kontekście bardzo ważne są działania prowadzące do zwiększenia aktywności zawodowej ludności – w szczególności wśród osób w wieku okołoemerytalnym (m.in. ograniczanie świadczeń przedemerytalnych, bardziej restrykcyjna polityka rentowa, szkolenia przekwalifikowujące) oraz kobiet (np. zwiększenie dostępności opieki nad dziećmi w żłobkach i przedszkolach). Strategiczną kwestią w kontekście aktywności zawodowej jest wysokość wieku emerytalnego – przeprowadzona analiza wskazuje, że wchodzące w 4Q17 w życie obniżenie wieku emerytalnego do 60/65 lat może pozbawić polską gospodarkę w horyzoncie 2050 r. aż ok. 1,0-1,2 mln pracujących.
W celu zwiększenia podaży pracy uzasadnione wydaje się również wsparcie dla imigracji zarobkowej, w szczególności z krajów takich jak Ukraina czy Białoruś, skąd jest ona obecnie najsilniejsza.
Poza wspomnianymi wyżej działaniami nastawionymi na przeciwdziałanie procesowi kurczenia się podaży pracy, istotnym kierunkiem polityki gospodarczej powinno być łagodzenie negatywnego przełożenia mniejszej liczby pracujących na sferę realną gospodarki poprzez zwiększanie produktywności pracy. Jako przykłady działań w tym zakresie można wymienić m.in. wsparcie dla innowacyjności przedsiębiorstw, stymulację inwestycji w techniczne uzbrojenie pracy, informatyzację administracji publicznej, jak również sprzyjanie migracji pracowników z rolnictwa do sektorów gospodarki o wyższej produktywności.

 


(24)* Wiek produkcyjny to wiek zdolności do pracy, tj. dla mężczyzn grupa wieku 18-64 lata, dla kobiet – 18-59 lat. Wiek przedprodukcyjny to grupa wieku 0-17 lat, zaś poprodukcyjny to dla mężczyzn – 65 lat i więcej, a dla kobiet – 60 lat i więcej.
(25)* Podaż pracy identyfikujemy tu z liczbą osób aktywnych zawodowo według Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL), tj. osób w wieku 15 lat i więcej uznanych za pracujące lub bezrobotne.
(26)* „Prognoza ludności na lata 2014-2050” (2014), Główny Urząd Statystyczny.
(27)* Ekonomiczne grupy wiekowe: wiek przedprodukcyjny, produkcyjny i poprodukcyjny.
(28)* Wskaźnik aktywności zawodowej – udział aktywnych zawodowo danej kategorii w ogólnej liczbie ludności danej kategorii.
(29)* Współczynnik dzietności wyraża średnią liczbę dzieci, jaką urodziłaby kobieta w ciągu całego okresu rozrodczego (15 – 49 lat), przy założeniu, że w poszczególnych fazach tego okresu rodziłaby z intensywnością obserwowaną w badanym roku. Zaznaczmy, że współczynnik dzietności gwarantujący tzw. prostą zastępowalność pokoleń wynosi ok. 2,1, natomiast w Polsce wskaźnik dzietności jest, nieprzerwanie od 1990 roku, poniżej tego poziomu.
(30)* Przyrost naturalny ludności – różnica między liczbą urodzeń żywych a liczbą zgonów w danym okresie.
(31)* Ustawa z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2012 r. poz. 637).
(32)* Phillips, A.W., “The Relation between Unemployment and the Rate of Change of Money Wage Rates in the United Kingdom, 1861-1957” (1958), Economica, New Series, Vol. 25, Nr 100, s. 283-299.
(33)* NAWRU (ang. non accelerating wages rate of unemployment) – stopa bezrobocia nie przyspieszająca wzrostu płac.
(34)* Trzeba zaznaczyć, że wykorzystany w analizie model abstrahuje od wpływu zwiększonej imigracji zarobkowej z Ukrainy, która jest czynnikiem łagodzącym presję na wzrost płac. W związku z tym uzyskane prognozy mogą być nieco zawyżone.
(35)* „Raport o inflacji” (listopad 2016), Narodowy Bank Polski.
(36)* Fundusz płac rozumiany jako iloczyn liczby pracujących według BAEL i przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Realną dynamikę funduszu płac obliczamy poprzez zdeflowanie jego dynamiki nominalnej inflacją cen konsumpcyjnych (CPI).

Piotr Piękoś, Bank Pekao SA
Fragment raportu: https://www.pekao.com.pl/mis/raport_SME/

 

Odwiedź nas na Facebooku

Skomentuj

Twój adres e-mail będzie niewidoczny.

*