Wywiad z Joanną Gdaniec.

– Co Panią zainspirowało do tworzenia/prowadzenia  warsztatów IMPRO?
Jedną z inspiracji do wprowadzenia na stałe elementów IMPRO do sprzedaży i biznesu była dla mnie niezwykle odkrywcza rozmowa z Wojtkiem Tremiszewskim (aktorem niegdysiejszego kabaretu LIMO oraz twórcą wielu grup IMPRO) podczas, której wymienialiśmy się naszymi zawodowymi doświadczeniami i spostrzeżeniami: on z teatru i kabaretu, ja jako trener sprzedaży i przedsiębiorca z krwi i kości. Obydwoje spostrzegliśmy, że ja w sposób  nieświadomy wykorzystuję zasady teatru IMPRO w sprzedaży i biznesie. Ja z kolei słuchając tego jak Wojtek pracuje na scenie powiedziałam mu, że jest świetnym sprzedawcą, który dzięki swojej sile empatycznego słuchania i autentyczności buduje prawdziwy kontakt i zaufanie z drugą osobą, a to są przecież kluczowe czynniki udanych transakcji nie tylko biznesowych. Każdy z nas sprzedaje całe życie.  Sprzedajemy nasze pomysły, produkty, przekonania, usługi, wizje, marzenia, projekty i pomysły. Umiejętność wymieniania się z innymi tym, co mamy na to, co potrzebujemy jest naszą naturalną umiejętnością, bo towarzyszy nam od kiedy pojawiliśmy się na tej ziemi. Różnica polega tylko na tym, że jedni korzystają z tej umiejętności świadomie i stale ją rozwijają stając się coraz bardziej skutecznymi, a inny zaprzeczają temu, że jest im ona potrzebna. Dla mnie IMPRO daje możliwość prawdziwego zrozumienia na czym tak naprawdę polega biznea, a wszczególności sprzedaż, a także otwiera przestrzeń do poznania sprzedaży, która może być niemanipulacyjna wolna od trików, technik i manuali sprzedażowych, za to obfita w prawdziwy kontakt z drugim człowiekiem oparty na zaufaniu czego efektem jest relacja win – win i poczucie satysfakcji tak po stronie klienta jak i sprzedawcy.

– Jak można wykorzystać IMPRO w biznesie?
Jest kilka obszarów w biznesie, w którym IMPRO bezpośrednio wpływa na zwiększenie rezultatów i satysfakcji z działania.

Pierwszy z nich to komunikacja, od której jak wiadomo wszystko się w biznesie zaczyna i, na której wszystko się kończy. Dzięki sile zasad, o które opiera się IMPRO niwelujemy częsty szum komunikacyjny pomiędzy nami a odbiorcami naszych produktów czy usług. Jesteśmy w stanie lepiej zrozumieć klienta i dotrzeć do jego prawdziwych, a nie tylko dobrze brzmiących potrzeb, gdyż uczymy się tego jak naprawdę „grać z nim do jednej bramki” i stawać się jego prawdziwym partnerem w rozwiązywaniu jego problemów i wyzwań. A dodatkowo IMPRO pozwala bardzo skutecznie ingerować i zmieniać nasze niewspierające przekonania, które niejednokrotnie są elementem hamulcowym w drodze do naszego sukcesu np. w sprzedaży czy w zarządzaniu projektami czy w skutecznym leadershipie. IMPRO daje więcej swobody i dystansu do działań, które podejmujemy  i redukuje stres, który z tym działaniem w biznesie jest związany, gdyż daje konkretne narzędzia i rozwiązania do radzenia sobie np. z porażką i wyzwaniami, które czekają na każdego przedsiębiorcę.

– Co zdecydowało o Pani sukcesie?
Sukces jest zawsze sumą kilku elementów.
Każdy, kto sukcesu doświadcza ma swój sposób unikalny na to jak do niego doszedł.
U mnie w głównej mierze zdecydował sposób w jaki pracuje ze swoimi przekonaniami/myślami, bo jak wiemy wszystko zaczyna się w głowie. I od tego na ile świadomie kreujemy swoje myśli i przekonania zależą nasze rezultaty. Trudno mieć pozytywne rezultaty z negatywnego sposobu myślenia. I to jest też podejście IMPRO! No właśnie bo IMPRO to podejście, pewien sposób w jaki robimy rzeczy, filozofia działania. Jedną z zasad IMPRO, którą uwielbiam jest: „bądź na TAK, i… zamiast na TAK, ale…” Niby niewielka róznica tu „TAK” i tu „TAK”. Jednak gdyby się temu przyjrzeć bliżej te dwa małe spójniki „i” oraz „ale” kompletnie zmieniają znaczenie tego, co mówimy i tego, czego doświadczamy w biznesie i w życiu.
„Tak, i…” prowadzi do nowych, lepszych rozwiązań – słowem daje więcej możliwości.
„Tak, ale..” kasuje wszelkie próby znalezienia najlepszego rozwiązania i prowadzi do porażki.
„Tak, i… „ otwiera drzwi do kompletnie innego porozumienia z drugim człowiekiem.
Keith Johnstone, wielki autiorytet w świecie teatru improwizacji, mówi, że ludzie mówiący „tak, i…” są nagradzani przez przygody, jakich doświadczają, a co za tym idzie stały rozwój. Ludzie mówiący „tak, ale..” są nagradzani przez poczucie bezpieczeństwa jakie osiągają. A sukces zawsze odbywa się poza strefą tą strefą bezpieczeństwa.

– Jak zaczyna Pani dzień? Więcej rzeczy robisz? robi Pani spontanicznie, czy wszystko jest skrupulatnie zaplanowane?
Oczywiście, że planuje! To ważne. Statek jeśli nie wie dokąd płynie nigdy nie dotrze do miejsca swojego przeznaczenia. Wizja jest kluczowa, aby osiągnąć sukces i spełnienie. A IMPRO wcale nie wyklucza planowania. IMPRO pomaga ten plan zrealizować robiąc to, co możemy z tym, co mamy, teraz kiedy jesteśmy. Lepiej reagując na wyzwania i przeszkody, które zawsze pojawiają się kiedy jesteśmy w drodze po swoje marzenia. Czy robię więcej? Tak, dzięki IMPRO robię więcej i jestem kimś więcej, bo nauczyłam się czerpać z różnorodności, której mogę doświadczać realizując się jako kobieta, która ma wiele ról. Jestem przecież mamą, żoną, siostrą, przyjaciółką, inwestorem, przedsiębiorcą, wspólnikiem, trenerem, sprzedawca i bóg wie kim jeszcze 😉 To zaś sprawia, ze jestem kompletna i spełniona, a dzięki IMPRO mogę żonglować mądrościami i lekcjami, które odbieram w każdej z tych ról, aby uzupełniać obszary, w których działam. Dzięki temu nigdy nie brakuje mi pomysłów i inspiracji do szukania coraz to lepszych i skuteczniejszych rozwiązań.

– Gdyby mogła się Pani cofnąć się w czasie, co byś zmieniła w swojej karierze?
NIC. Absolutnie NIC. Głęboko wierze, że jedynym celem człowieka na tej ziemi jest doświadczanie.
Te doświadczenia, które dostajemy od życia są nam po prostu potrzebne w momencie, w którym je otrzymujemy. Nie byłoby mnie dziś w tym miejscu w mojej karierze, gdyby nie te doświadczenia, które miałam wcześniej. Dlatego z dużą wdzięcznością spoglądam w przeszłość. I choć nie wszystkie doświadczenia z przeszłości były miłe i łatwe to doskonale wiem, że to one przygotowały mnie do tych ról, które pełnię teraz. Steve Jobs kiedyś powiedział, że „kropki zawsze można  połączyć wstecz”. Moje się połączyły i dają tak wspaniałe TU i TERAZ. Dlatego ważne jest, aby nie oceniać wydarzeń w momencie, w który się dzieją, bo trudno jest znaleźć logiczne wytłumaczenie ich obecności. Dopiero po pewnym czasie przychodzą odpowiedzi na pytania „po co to wszystko”.

– Czy czuje się Pani kobietą spełnioną, czy jednak ma Pani/masz  przeczucie, że to nie jest jeszcze wszystko?
TU i TERAZ czuję się spełniona i… czuję, że to nie jest jeszcze wszystko;-)
Bycie TU i TERAZ to kolejna zasada IMPRO, która jest tak bliska mojemu podejściu do życia i biznesu.
TU i TERAZ jestem szczęśliwa, TU i TERAZ jestem spełniona i jednocześnie mam ogromny apetyt na życie na to, co jeszcze mogę w nim zrobić. Dlatego to życie jest dla mnie tak fascynujące.

– Jakie ma Pani przesłanie dla uczestniczek Kongresu Queens of Life?
Zaakceptuj to kim jesteś i daj z siebie światu to, co masz najlepszego, a świat odda Ci to trzykrotnie.
Bądź sobą,  bo jeśli jesteś sobą to nie masz konkurencji.

Odwiedź nas na Facebooku

Skomentuj

Twój adres e-mail będzie niewidoczny.

*