Emocje, które zabijają Trading na Forexie.

Każda osoba, która choć przez chwilę miała kontakt z rynkiem kapitałowym lub walutowym i zawierała na nich transakcje, mniej lub bardziej świadomie zdaje sobie sprawę z emocji, które towarzyszyły tym transakcjom. Emocje te mają olbrzymie znaczenie i w dużym stopniu predestynują sukces lub porażkę na rynku. Przyjrzyjmy się więc im bliżej i zastanówmy jak je kontrolować zamiast być przez nie kierowanym.

CHCIWOŚĆ
Chciwość jest cechą, z którą wszyscy jesteśmy zaznajomieni;  jest to wygórowane pragnienie pieniędzy i bogactwa (lub innych dóbr materialnych). W powiązaniu ze spekulacją na rynkach finansowych, chciwość może być bardziej szczegółowo zdefiniowana jako oczekiwanie nierealnie dużych lub szybkich zysków.
Ryzykowanie więcej niż powinno się ryzykować jest prawdopodobnie najbardziej oczywistym skutkiem tego, że chciwość w sposób negatywny wywiera wpływ na traderów.  Należy określić ryzyko każdej przeprowadzonej transakcji określone w złotówkach np. 500 zł, lub procentowo, np. 2% rachunku inwestycyjnego. Trader musi czuć się komfortowo w przypadku potencjalnej straty i nigdy nie przekraczać tej kwoty. Jeśli zacznie się zbyt szybko podnosić poziom ryzyka, zaczyna włączać się chciwość. W tym momencie wystarczy tylko jedna zła transakcja aby poczynić poważne zniszczenia na koncie inwestycyjnym.
W momencie gdy trader zaczyna być chciwy może nie być nawet tego świadomy. Często objawia się to jako patrzenie na pozycje, które są zyskowne, myślenie o tym jak dużo udało się zarobić i co ważniejsze myślenie o tym o ile więcej „mógłbym” zarobić gdybym zostawił swoje pozycje dłużej otwarte. Tu pojawia się niebezpieczeństwo w tym prostolinijnym myśleniu: otwarte zyskowne pozycje są tylko otwarte i póki się ich nie zamknie nie osiągnie się zysku. Dopóki pozycje nie zostaną zamknięte tak naprawdę nie ma nic poza potencjalnym zyskiem. Traderzy często mylą uczucia, jakich doświadczają patrzą na otwarte pozycje, widzą tam prawdziwe pieniądze tak jakby mieli je już na rachunku w banku. Ignorują fakt, że otwarte zyskowne pozycje są zupełnie czymś innymi niż pozycje zabezpieczone lub zamknięte. Jest to główny powód dlaczego traderzy przesuwają swój pierwotnie założony target wraz z ruchem ceny zmierzającym w ich kierunku. W rezultacie zyski są znacznie mniejsze niż pierwotnie założony target, albo w ogóle się nie pojawiają. Ironia tej sytuacji polega na tym, że zyski trudniej jest uzyskać gdy jest się chciwym.
Przykładowo, jeśli trader ustalił swój cel jako 1:2 lub 1:3 (stosunek ryzyka do zysku) a w momencie gdy cena zbliża się do jego targetu, przesuwa ten poziom wyżej, ponieważ uważa, że cena będzie nadal iść „w jego kierunku” i zarobi jeszcze więcej pieniędzy … jest  to chciwość, i prawie zawsze efekt będzie taki że zarobi mniej niż mógłby mieć gdyby zamknął pozycję na pierwotnie ustalonym poziomie. Wiem, że jest bardzo trudno zamknąć pozycję w momencie gdy sytuacja wygląda bardzo dobrze i wszystko wydaje się sprzyjać ale w większości przypadków to jest dokładnie właśnie ten moment kiedy powinno się zamknąć pozycję. Wielu traderów trzyma pozycje zbyt długo przesuwając, co chwilę target lub ustalając poziom docelowy na nierealistycznych poziomach. Wszystkie te czynniki są efektem CHCIWOŚCI i wszystkie odbiją się na osiąganiu mniejszych zysków niż gdyby powstrzymać chciwość.
Chciwość może pomóc zgromadzić pieniądze w niektórych dziedzinach życia, np. jeśli jest się oszczędną osobą, która nie lubi wydawać za dużo pieniędzy pomoże to z czasem powiększyć konto bankowe takiej osoby.  Jednak chciwość na rynkach walutowych lub w każdej innej inwestycji giełdowej będzie w większości przypadków działać przeciwko traderowi. Trzeba być tego świadomym i należy z tym walczyć jeśli chce się mieć szansę na długoterminowy sukces w tradingu.

STRACH
Wielu traderów nie tylko zmaga się ze strachem ale są wręcz opętani przez niego. Pozwólcie, że wyjaśnię …
Strach może być i dobry i zły, w przeciwieństwie do chciwości, która jest w gruncie rzeczy zawsze zła dla tradera. Strach jest niezwykle silnym uczuciem, prawdopodobnie najsilniejszym ze wszystkich emocji jakich doświadczamy. Strach przed śmiercią czy też innymi konsekwencjami wstrzymuje nas (a na pewno większość z nas) przed zrobieniem głupich rzeczy jak chociażby prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu czy też siłowania się z krokodylem. Strach jest w gruncie rzeczy odruchem na przetrwanie i to jest prawidłowe w sytuacji gdyby być np. jaskiniowcem usiłującym uciec przed pewną śmiercią w walce z tygrysem. Jednakże we współczesnym świecie rynków finansowych, strach może być przyczyną wielu problemów dla traderów…
Po pierwsze, strach przed stratą pieniędzy może być zarówno zły jak i dobry, należy znaleźć właściwą równowagę i nie mieć zbyt dużo obaw. Strach przed wyzerowaniem konta powoduje ustawianie zleceń stop loss na wszystkich otwieranych pozycjach, zatem w tym przypadku uczucie strachu jest dobre dla tradera. Jednak strach może się także odwrócić przeciwko nam poprzez wstrzymywanie nas przed wejściem w dobre formacje, ponieważ boimy się utraty pieniędzy, być może dlatego, że właśnie mieliśmy serię strat. Innym ważnym powodem dlaczego traderzy zaczynają się obawiać spekulacji jest kwestia zbyt dużego ryzyka jakie ponieśli w przeszłości i stracili więcej niż potrafili to znieść. Dlatego też istnieją dwa główne punkty, których należy być świadomym żeby móc ograniczyć negatywne skutki strachu:
1) Ostatnia transakcja nie ma wpływu na następną. Jeśli będzie się postępować zgodnie ze strategią inwestycyjną będzie się miało zarówno zyskowne jak i stratne pozycje rozłożone w przypadkowy sposób. Zatem nie powinno się pozwolić aby wcześniejsze transakcje, zyskowne czy stratne wpływały na kolejne decyzje inwestycyjne.
2) Należy określić kwotę, którą będzie się ryzykować w każdej transakcji i z którą trader będzie się czuł komfortowo. Jeśli zaryzykuje się zbyt dużo pieniędzy i sparzy się kilka razy robiąc to samo, to szybko wywołuje się strach przed rynkiem.
Również śledzenie wiadomości ekonomicznych i prognoz analityków może wywołać strach w umysłach traderów. Wiadomości rynkowe mogą spowodować że traderzy będą racjonalizować swoje wejścia i wyjścia z pozycji, bez względu na to co wskazuje ich własna analiza. Tak więc podążając za newsami, prognozami i raportami oraz ich analizowanie jest naprawdę stratą czasu, który może wprowadzić zupełnie niepotrzebny strach.

NADZIEJA
Nadzieja jest niebezpieczna dla traderów. Może być bardzo ciężko to zrozumieć, ponieważ to uczucie jest zazwyczaj postrzegane jako bardzo dobra rzecz, ale nie w tradingu.
Nadzieja jest przede wszystkim oczekiwaniem na to, że coś się wydarzy lub jest silnym pragnieniem aby to się wydarzyło. Nadzieja sprawia, że traderzy przesuwają swoje stop loss’y jeszcze dalej lub usuwają je całkowicie, ponieważ myślą, że rynek odwróci się na ich korzyść, pozwalając im uniknąć straty. Nadzieja współdziała razem z chciwością w momencie gdy traderzy łudzą się, że osiągną nierealnie duży zysk i kierowani tym uczuciem przesuwają zlecenie profitujące o wiele za daleko.  To zazwyczaj kończy się tym, że traderzy osiągają bardzo mały zysk, ponieważ nigdy nie zamkną pozycji w momencie kiedy cena jest na przyzwoitym poziomie. Mają nadzieję, że zyskowna pozycja będzie ciągle rosła.
Mając nadzieję, że każda transakcja, którą się przeprowadzi będzie zyskowny jest głupotą. Kiedy trader ma nadzieję na zyskowny trade oczywiście oczekuje korzystnego wyniku. Takie podejście zakorzenia w głowie cały szereg emocjonalnych błędów, ponieważ kiedy czeka się na coś żeby się wydarzyło a nie wydarza się to trader robi się smutny, zły i pełen ubolewania nad niepowodzeniem.  Zdecydowanie lepiej jest po prostu realnie przeanalizować każdą pozycję, zrozumieć fakt, że choć można mieć skuteczną strategię inwestycyjną nie oznacza to, że każda pozycja będzie zyskowna. Mając miks zysków i strat, dobrze zarządzając wielkością pozycji można będzie zobaczyć przewagę jaką daje używana strategia i się odwdzięczy

Zatem to ma o wiele większy sens niż mieć nadzieję na zysk w każdej otwartej pozycji. Dlatego też podążaj za stosowaną strategią, trzeba być cierpliwym i zdyscyplinowanym, odpowiednio zarządzać wielkością pozycji i porzuć nadzieję, że każdy trejd będzie zyskowny, to jest oczekiwanie czegoś co jest nierealistyczne.

ŻAL
Żal jest uczuciem, które traderzy odczuwają przede wszystkim po zaliczonej stracie, utraconej szansie na zysk lub też po tym jak dochodzi do nich świadomość, że nie zarobili tyle pieniędzy na ile liczyli… prawdopodobnie z powodu chciwości i strachu, tak jak opisywałem wyżej. Żal może w sposób powolny zniszczyć konto inwestycyjne.
Z doświadczenia wiem, że wielu traderów zbyt wiele uwagi poświęca przeszłym zagraniom i rozważa scenariusze „co by było gdyby”. To co trzeba zrozumieć jest fakt, że nie ma dwóch momentów na rynku, które będą identyczne. Dlatego też  jest stratę czasu ciągłe przetrawianie stratnych pozycji albo myśli, że nie zarobiło się tyle pieniędzy na ile się liczyło. Nie zmieni się tego co się wydarzyło, jedyne co można zrobić to ocenić tę sytuację, spróbować wyciągnąć z niej wnioski i ruszyć dalej.  O wiele bardziej istotne jest to aby skupić się na tym co jest teraz, na obecnej sytuacji rynkowej niż na przeszłości, ponieważ rynek żyje swoich życiem i nie interesuje go jak dużo się zarobiło lub straciło na poprzedniej pozycji.
Żal także powoduje ściganie rynku i otwieranie pozycji zaraz po tym jak utworzy się formacja do wejścia. To daje o wiele gorszą relację potencjalnego ryzyka do potencjalnego zysku (risk reward ratio) a to z kolei sprawia ze jest o wiele trudniej zamknąć pozycję z zyskiem. Pogoń za rynkiem nie jest zachowaniem godnym wykwalifikowanego i cierpliwego tradera. Zamiast być przepełnionym żalem nad zagraniem, które uciekło, profesjonalny gracz pozostanie spokojny i obserwujący rynek, cierpliwie czekając na kolejny układ do zagrania.  Goniąc rynek bardzo łatwo zapomnieć o strategii i planie inwestycyjnym i wpaść w pułapkę zagrań przypadkowych zamieniając trading w hazard.
Wnioski: Jak pokonać rządzące traderem emocje

Wszyscy jesteśmy ludźmi, podatni na te same rodzaje emocjonalnych błędów w tradingu. Te, o których dzisiaj wspomniałem są najczęściej występujące. Żeby efektywnie je zwalczać należy mieć świadomość ich występowania i ich konsekwencji. Następnym krokiem jest zatrzymać się „na chwilę” i zdać sobie sprawę, że jest się chciwym, bojącym się, pełnym nadziei i żalu, a następnie zupełnie szczerze wykopać tego emocjonalnego przeciwnika z własnej głowy.
Walka z emocjonalnym wrogiem w tradingu wymaga wysiłku i cierpliwości, nie ma niczego za darmo. Ignorancja tego faktu jest zapewne odpowiedzią na pytanie dlaczego tak dużo ludzi ponosi porażkę. Jeśli trader włoży wysiłek aby stać się bardziej świadomym inwestorem, właściwie oceniać jak się czuje, jak kontrolować emocje i jak te uczucia wpływają na niego, będzie znacznie lepszym spekulantem niż inni traderzy. Nie zmuszę nikogo do zrobienia rzeczy, o których dziś mówiłem ale mogę obiecać, że jeśli zacznie się zwalczać omówione cztery emocje, które zabijają trading, połączy się tę bitwę z efektywną strategią inwestycyjną, np. taką jakich uczę na swoim kursie Forex Trader, będzie można uniknąć „apokalipsy” konta inwestycyjnego i znaleźć się na drodze do kariery tradera odnoszącego sukcesy i regularne zyski na rynku.

patryk

Patryk Wójcik – przedsiębiorca, trader i trener, a przede wszystkim wielki pasjonat rynku Forex. Partner w firmie Milewski & Partnerzy oraz Akademia Inwestora.

Odwiedź nas na Facebooku

Skomentuj

Twój adres e-mail będzie niewidoczny.

*